„Błogosławieni ubodzy w duchu”

W aforyzmie hinduskim z XV wieku powiada się: Szczęśliwy ten, kto nie ma nadziei… Gdyż nadzieja jest największym cierpieniem, a brak nadziei – największą szczęśliwością.

Nadzieja zawsze odnosi się do czegoś, czego brak wprawia nas w silne poczucie psychicznego dyskomfortu i co, jak sądzimy, zdarzyć się może jedynie na skutek jakiegoś magicznego zbiegu okoliczności w naszym istnieniu. Jest więc ona przejawem myślenia życzeniowego bądź roszczeniowego. Niczym więcej.

Nadzieja sprawia też, że zaniedbujemy teraźniejszość; zajęci myślą o lepszej przyszłości, zapominamy, iż jedyne życie, jakie warto przeżyć, toczy się tu i teraz, tuż przed naszymi oczami. Jak mówi tybetańskie przysłowie, to chwila obecna i osoba naprzeciwko mnie zawsze liczy się bardziej niż wszystko inne.

Każda nadzieja generowana jest przez niemoc albo wewnętrzny konflikt bądź niepogodzenie z własnym losem. Prawdziwie przebudzeni ludzie nadziei nie posiadają. Dlatego odczuwają naturalny zachwyt życiem. Mędrzec powiada o nich: Błogosławieni ubodzy w duchu (Mt 5,3).

Informacje o szczaw

drobinaszczawiu@gmail.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „„Błogosławieni ubodzy w duchu”

  1. …najprawdziwsza prawda!!!!

  2. Anna Maria pisze:

    Piszesz „Każda nadzieja generowana jest przez niemoc albo wewnętrzny konflikt bądź niepogodzeniem z własnym losem. itd ….” W żadnym razie nie zgadzam się – jako laik z filozofii – z takim podejściem do tematu jak w Twoim wpisie. W transkrypcji oryginalnego teksu greckiego ewangelii wg św. Mateusza i Łukasza jest napisane makariori/szczęśliwy. Tak więc błogosławieni/szczęśliwi w duchu albowiem itd…jak powiedział mędrzec Jezus. Tak więc życie bez nadziei byłoby beznadziejne. Można przekroczyć próg nadziei /Jan Paweł II/ a nawet trzeba i wtedy nie jest tak, że zajęci przyszłością zapominamy o tu i teraz. Jak się chce to mając własną a nie cudzą filozofię można to wszystko ze sobą zsynchronizować. Nadzieja jest nieodłącznym elementem życia. Wystarczy trochę poznać psychologii człowieka. Jestem tego przykładem. Życie zachwyca mnie wraz z nadzieją.

  3. egoistka pisze:

    Kwestia definicji.
    Dla mnie nadzieja to partycypowanie czegos przyjemnego, czy dobrego w formie wizji przezywanej w tu i teraz.

  4. Vilma pisze:

    antycypowanie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s