To dla mnie wielkie coś!

„Mój kolega…” – zacząłem mówić podczas niedawnej rozmowy przy wódce.

„Jaki twój kolega?! – zaoponował raptownie C. – Ty, kurwa, nie masz przecież kolegów. Posiadasz wyłącznie znajomych”.

Fakt. Duszę mam raczej wilka stepowego. Jestem człowiekiem osobnym. Nie odczuwam zbyt wielkiej potrzeby, by z ludźmi towarzysko spotykać się, słuchać ich i do nich mówić. We własnym towarzystwie czuję się najlepiej. Jak powiada pewna znana i wybitna aktorka: „Szczaw to człowiek dziki”. Ale…

Na przykład z R. łączy mnie więź szczególna. Znamy się od przedszkola, poprzez szkołę podstawową i część liceum. Nie spotykamy się jednak przy piwie, nie zwierzamy się sobie, nie podtrzymujemy w trudnych chwilach na duchu, niezwykle rzadko do siebie telefonujemy (a jeśli już to robimy, to nie dlatego, by pogadać, lecz wyłącznie w sprawach konkretnych). Kiedy jednak któryś z nas ma problem, wiemy, że bezwzględnie możemy na siebie wzajemnie liczyć. I taka relacja dla mnie, człowieka osobnego, to jest naprawdę wielkie coś!

Wspominam o R., ponieważ dzisiaj zwróciłem się z prośbą do M., z którym nie miałem kontaktu chyba od ośmiu lat (zresztą tak naprawdę zawsze łączyła mnie z nim znajomość niezwykle powierzchowna, zaledwie parę spotkań, chociażby dlatego, że mieszka w Gdyni). Pytam więc dzisiaj M.: „Możesz to dla mnie załatwić?”. W odpowiedzi czytam: „Jasne! Podaj swój adres. Zaraz wysyłam…”. I to jest naprawdę wielkie coś!

Informacje o szczaw

drobinaszczawiu@gmail.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „To dla mnie wielkie coś!

  1. yossi pisze:

    i chyba na tym to polega byc osobnym,a mimo wszystko w „w przyjaznej zanjomosci”

  2. Anna Maria pisze:

    To jest naprawdę coś! To jest to! Też tak mam, dlatego wiem o czym piszesz.. Nie mam przyjaciół-poza rodziną z którą się przyjaźnię- tylko albo aż wyłącznie znajomych. Słowo przyjaźń jest nadużywane.Dla mnie przyjaźń to coś więcej niż miłość, niż wszystko, jest ponad wszystkim i nade wszystko. Mam inklinacje samotnicze, moje własne towarzystwo, w moim własnym azylu- mnie nie nudzi ale…..właśnie wśród moich znajomych są tacy jak ci znajomi Autora, na których zawsze mogę liczyć, choć nasze kontakty nie są intensywne. Być może wynika to z tego że i oni wiedzą że na mnie zawsze mogą liczyć.Ale tego nie wiem na pewno.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s