Hymn o Miłości

Znam wielu, którzy opowiadali mi, jak bardzo się kochają. Dzisiaj są już po rozwodach i wzajemnie siebie nienawidzą. Tyle im z tej wielkiej miłości pozostało. Znam też wielu, którzy w przeszłości puszyli się pewnością siebie. Dzisiaj, starzejąc się, pędzą czas ogarnięci melancholią, w poczuciu, że przegrali swoje życie.

O tym, czym jest miłość, wiedzą niemal wszyscy. Ja należę jednak do mniejszości, która o istocie miłości nie ma najmniejszego pojęcia. Im dłużej żyję na tym świecie, tym bardziej wzdragam się przed posługiwaniem się słowem „kocham”. Coraz bardziej też utwierdzam się w przekonaniu, iż nigdy nikogo nie kochałem, wszystko zaś, co w przeszłości uważałem za miłość, było moim zwyczajnym chciejstwem oraz lichym wyobrażeniem.

Znajomy opowiadał mi, że wszedł kiedyś do kościoła w Los Angeles, w którym odbywał się ślub. Kapłan, gdy odebrał od nowożeńców przysięgi, zwrócił się najpierw do panny młodej i powiedział: „Tylko nie myśl, że go kochasz”. Następnie to samo powtórzył panu młodemu. Święte słowa!

Pawłowy Hymn o Miłości jest tekstem genialnym, pokazującym konkret miłości. Naturalnie owa większość ludzkości, która uważa, że wie, czym jest miłość, nie zgodzi się z moją opinią, powie nawet, że, owszem, Hymn o Miłości to piękne strofy, ale z życiem nic wspólnego nie mają. Miłość wszak to w opinii wielu nie słowa Pawła, lecz ekscytacje, romantyzmy, wzniosłości, westchnienia i cała reszta uniesień, od których tętni popkultura oraz kultura – nie wiedzieć czemu – nazywana wyższą.

Znajdą się też tacy, dla których miłość to będzie praca, wysiłek, codzienny mozół pełen wyrzeczeń i poświęceń. Gówno prawda! Miłość nie jest wyrzekaniem się czegokolwiek, nie jest poczuciem straty, lecz pełnią. A że tego nie doznajemy… Cóż. Winić za to możemy jedynie samych siebie, swoją duchową ułomność i społeczne uwarunkowania, które zaakceptowaliśmy i uznaliśmy za własne. Ale ponieważ winić siebie nie lubimy i uważamy zazwyczaj, iż doskonale wiemy, czym miłość jest, więc skłonni raczej jesteśmy do karmienia się myślą, iż Hymn o Miłości to tekst idealistyczny.

Czy nie jest tak, że wolimy doznawać rozczarowań i cierpień niż uwalniać się od iluzji, pośród których funkcjonujemy na co dzień?

Dla mnie najbardziej interesujące jest to, że Paweł nie opisuje jednoznacznie w swoim Hymnie, czym jest miłość. Stwierdza za to w wielu miejscach, jakie doznania miłością nie są. To dowód wiarygodności i wielkiej mądrości autora Listu do Koryntian. Inna rzecz, że nie opisuje on jakiejkolwiek relacji międzyludzkiej, lecz wyłącznie postawę człowieka wobec rzeczywistości. Postawę, do której powinniśmy dążyć, jeśli w sposób autentyczny pragniemy posługiwać się słowem „kocham”.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelka wiedzę,
i wszelką możliwą wiarę,
tak, iżbym góry przenosił,
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.
Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza sie bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli sie z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
nie jest jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.

 

Informacje o szczaw

drobinaszczawiu@gmail.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Hymn o Miłości

  1. bf pisze:

    miłość jest albo jej nie ma, prawdziwa miłość boli, jeżeli nie cierpisz ,nie wiesz , co to jest miłość
    Miłość z Listu do Koryntian można poczuć przez doświadczenie, kto ją poczuł nie za bardzo umie ubrać ją w słowa, ona jednak jest

    • afisior pisze:

      Jest.
      A czym ona tak naprawdę jest?
      Tego możemy się tylko domyślać.
      Zależy to od naszej wrażliwości lub jej braku.
      Tego czego doświadczyliśmy albo i nie.
      Od wielu rzeczy, które są lub ich nie ma.
      Na tak lub nie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s