Pierdolę autorytety

Kim jest autorytet? Pojęcia najmniejszego nie mam. Tym bardziej, że wielu autentycznych mędrców w historii tego świata jednoznacznie sugerowało ludzkości, że autorytety należy pierdolić. Na przykład Tomasz z Akwinu, zwany przez niektórych Księciem Kościoła, uważał, iż najgorszym argumentem jest argument z autorytetu. Również Jezus, zwany Chrystusem, nauczał, że to prawda nas wyzwoli, a nie to, że ludzie – uznawszy go za autorytet – będą wzdychać „Panie, Panie” (Mt 7, 21).

Podobnie ma się rzecz  z Siddharthą Gautamą, zwanym Buddą. Pewnego razu, kiedy tłum zachwycał się jego naukami i wznosił okrzyki podziwu, mędrzec rzekł: „Nie wierzcie w ani jedno słowo tylko dlatego, że wypowiedział je Budda, lecz sprawdzajcie rzeczy sami. Bądźcie swoimi własnymi nauczycielami i przewodnikami”.

Autorytety kreowane są po to, żeby zwalniać ludzi z samodzielnego myślenia. Skoro wmawia nam się, że ta albo inna osoba jest autorytetem, to jesteśmy skłonni do przejmowania sposobu myślenia oraz postępowania takich ludzi. Ale jeśli słyszę, przykładowo, że dla kogoś autorytetem jest Dalajlama, pytam: „I co z tego? Założysz teraz pomarańczowe szaty, ogolisz głowę i zaczniesz głosić, że potęgą życia jest miłość oraz współczucie? Przecież to tylko małpiarstwo, nic poza tym. Nie masz, człowieku, świadomości Dalajlamy, nie masz jego doświadczeń, więc możesz być tylko małpą w pomarańczowych szatach i z ogolonym łbem, która mówi o rzeczach, o jakich bladego pojęcia nie ma”.

Gdyby funkcjonowanie autorytetów miało jakąkolwiek wartość, świat wyglądałby dzisiaj zupełnie inaczej. Cóż z tego, że, na przykład, ludzie latają do kościołów i,  uderzając się w pierś, deklarują: „Chrystus moim Panem jest!”, skoro żyją tak, jakby nauki Jezusa były im zupełnie obce? Otóż dzieje się tak dlatego, ponieważ, zamiast Jezusowej prawdy, wolą robić to, przed czym Jezus przestrzegał – wolą wzdychać: „Panie, Panie”. To znacznie wygodniejsze od samodzielnego poszukiwania istoty życia i rozumienia tego, czym jest miłość albo współczucie.

Pierdolę więc Buddę, Jezusa, Dalajlamę i pozostałe autorytety tego świata, łącznie z tymi, które dzisiaj bełkoczą w mediach nudnym banałem o tym, jak świat powinien wyglądać. Rozumiem, że prawdę o tym świecie mogę odnaleźć jedynie sam. Budda i Jezus mi to uświadomili.

Informacje o szczaw

drobinaszczawiu@gmail.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s