Nenufary i pijawki

E. – pół żartem, pół serio – od początku naszego poznania, czyli od roku, nazywa mnie padalcem, mówi, że jestem emocjonalnym soplem lodu, a jeśli chodzi o cynizm i sarkazm, to dorównuję mentalności doktora House’a. Zauważa też chwilami, że nie ma pojęcia, dlaczego związała się z facetem takim jak ja. „Wyłącznie dla seksu to zrobiłaś” – usiłuję delikatnie podpowiadać.

E. najbardziej urzeka scena z „Nocy i dni”, kiedy Strasburger w białym garniturze wchodzi po pas do jakiegoś bajora i zrywa dla Barańskiej nenufary. „Ty nigdy nie zerwiesz dla mnie nenufarów” – żali się E. „Kochanie, posiadam tylko jeden, w dodatku ciemny, garnitur i muszę o niego dbać, bo wiesz przecież, że na inny mnie nie stać – argumentuję logicznie. – Poza tym w tej okolicy nie ma żadnego bajora z nenufarami…”. Takie rozumowanie nie bardzo jednak trafia w pełne romantycznych uniesień serce E. Mówię więc dalej: „Dobrze, najdroższa. Kupię dmuchany basenik dla dzieci, wypełnię go brudną wodą, wejdę w nią, zmarnuję ten swój jedyny gajerek i wyjdę po chwili ku tobie z jakąś roślinnością”. Przypuszczam, że gdyby E. była inną kobietą, z pewnością za taką argumentację – podszytą moim rechotem – zebrałbym od niej natychmiast w łeb.

Może ta scena z „Nocy i dni” rzeczywiście jest niezwykle romantyczna. Tyle, że romantyzm sobie, życie wygląda zaś zupełnie inaczej. Pamiętam, jak Strasburger opowiadał w jednym z wywiadów, że scenę z nenufarami kręcono w chłodny dzień i że w jej trakcie musiał mieć na sobie wodery. Gdyby ich nie założył, pijawki by go obsiadły i wyssały do cna.

Pijawki?! To ci dopiero szczyt romantyzmu!!! Ale E. z nenufarami czy bez nich i tak pozostaje wyjątkowa w moich oczach.

Informacje o szczaw

drobinaszczawiu@gmail.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Nenufary i pijawki

  1. Traveller pisze:

    No Szczawiu, się mi podoba podejście do E. Miłość.

  2. Potus pisze:

    Słyszałem wypowiedź Beaty Tyszkiewicz o tej scenie. I powiada Ona, że nanufary strasznie śmierdziały tą gnojówką, w której rosły.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s